Warunki sprawiedliwej gospodarki – prof. Zofia Łapniewska na V Kongresie Regeneracja!
W imieniu Polskiej Sieci Ekonomii, chciałam Was wszystkich powitać na piątym już – jubileuszowym – Kongresie Regeneracji, który po raz trzeci organizujemy w Dąbrowie Górniczej.
Dziękujemy za Wasze liczne przybycie. Cieszymy się, że przyjeżdżacie do nas, podoba Wam się odważna tematyka, jaką poruszamy w panelach dyskusyjnych, oraz że doceniacie ogromną pracę, którą wszyscy wkładamy w organizację tego Kongresu. Chcemy, abyście wyjechały i wyjechali stąd zainspirowani, pozytywnie naładowani i gotowi do wprowadzania zmian społecznych w swoim otoczeniu.
Nasz Kongres to wielkie święto demokracji, tolerancji, przyjaźni i solidarności. A w tym roku szczególnie – jest to dla mnie święto troski. Troski o inne osoby. O tych, którzy nie mieli takich samych szans na dobre życie, jak my. Troski o osoby zależne, wykluczone, a także o inne gatunki, które nie mają głosu – i o nasz wspólny dom – naszą planetę.

Zacznę jednak od czegoś, co jest warunkiem koniecznym rozwoju, rzeczowej debaty i krytycznej refleksji – od bezpieczeństwa. Chcemy, by każda i każdy z Was czuł się tu bezpiecznie. Dlatego świadomie nie zapraszamy na nasz Kongres tych, którzy budują swoją politykę na wykluczeniu, pogardzie i strachu. Demokracja nie oznacza użyczania sceny tym, którzy chcą odebrać prawa kobietom, osobom migranckim czy osobom LGBTQIA+. Bezpieczna przestrzeń nie jest ograniczeniem debaty – jest jej fundamentem. Takie warunki tworzymy świadomie dla Was tutaj, w Dąbrowie Górniczej.
Nieprzypadkowo tegoroczny Kongres podzieliliśmy na dwa wielkie bloki: produkcję i reprodukcję. To rozróżnienie leży u samych podstaw ekonomii feministycznej. Produkcja – to, co gospodarka mierzy, wycenia i czym się chwali. Reprodukcja – to wszystko, co ją w całości podtrzymuje, a co pozostaje niepoliczone i niedocenione: praca troski, odnawianie życia, dbanie o wspólnotę i o naszą planetę. Rozdzielając te dwa bloki, nie chcemy ich sobie przeciwstawiać – chcemy w końcu pokazać reprodukcję w pełnym świetle, jako równoprawny fundament gospodarki. Bo to właśnie tam, gdzie kończy się to, co „produktywne”, zaczyna się prawdziwa rozmowa o tym, co nas wszystkich utrzymuje przy życiu.
Demokracja i równość to nie abstrakcje – to codzienna walka z porządkiem, który wciąż nas otacza: z patriarchatem, który jest szkodliwy zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Ekonomia feministyczna daje nam narzędzia, by ten porządek nazwać i rozbroić. Pokazuje, że nasza
gospodarka stoi na fundamencie, którego oficjalne statystyki w ogóle nie widzą: na niewidzialnej, nieodpłatnej pracy troski – na opiece nad dziećmi, osobami starszymi, chorymi, nad domem i wspólnotą. To nie przypadek, że tę pracę wykonują w przeważającej części kobiety i migranci – to efekt podziału ról – które patriarchat ustala, wskazując jasno, co jest „naturalne”, a więc nisko opłacane lub darmowe i niewidzialne. A kapitał od wieków żeruje na tej darmowej, reprodukcyjnej pracy, tak jak drenuje „darmowe” zasoby przyrody.
Jednocześnie, obserwując patriarchat – dostrzegamy, że splata się on z klasą, pochodzeniem, niepełnosprawnością, wiekiem, statusem migracyjnym – i to na przecięciu tych porządków rodzi się największy ciężar, dźwigany przez te osoby, które w polityce widać najmniej. Walka z
patriarchatem nie jest więc „tematem kobiecym” na marginesie ekonomii – lecz warunkiem sprawiedliwej gospodarki.
To, co możemy zrobić, to uwidocznić troskę, docenić ją i sprawiedliwie ją podzielić – to znaczy odebrać patriarchatowi jego ekonomiczny fundament. A troska uwolniona od patriarchatu staje się siłą, która zmienia gospodarkę u samych podstaw. To właśnie robimy my, jako Polska Sieć Ekonomii – demokratyczna i pluralistyczna wspólnota naukowczyń i naukowców, aktywistek i aktywistów, praktyczek i praktyków, których łączy przekonanie, że ekonomia może służyć ludziom i planecie, a nie odwrotnie.
Demokracja nie kończy się przy urnie – zaczyna się tam, gdzie razem decydujemy o tym, co jest dla nas ważne, i gdzie troszczymy się o siebie nawzajem. Bo troska i demokracja to dwie strony tej samej idei: nikt nie jest sam, nikt nie jest niewidzialny, każdy głos się liczy. Nie czekamy, aż ktoś zbuduje sprawiedliwszy świat za nas – budujemy go tu i teraz. Inny świat jest możliwy – ale tylko wtedy, gdy tworzymy go razem. Dołączcie do nas!
Dziękuję.

Dąbrowa Górnicza, 4 września 2026 r.
Dr hab. Zofia Łapniewska, prof. UJ – ekonomistka feministyczna i ekologiczna, współprzewodnicząca Polskiej Sieci Ekonomii.
fot. Piotr Kruszak/Polska Sieć Ekonomii, na licencji CC BY-SA 4.0

